Pragnę tutaj przedstawić nasz polski Cud Świata jakim są Tatry. Będę zamieszczał relacje, zdjęcia ze swoich wypraw, opisy tras oraz dzielił się zdobywanym doświadczeniem.
Tatry odkryłem dopiero niedawno lecz śmiało mogę powiedzieć, że stały się one moją pasją. Od dziecka lubiłem góry. Tak się jednak złożyło, że dopiero w 2009 roku pierwszy raz ujrzałem Tatry - ujrzałem i pokochałem. Teraz najchętniej każdy wolny dzień spędziłbym tam, wysoko.
Jestem początkującym taternikiem więc na razie interesuje mnie wyłącznie turystyka letnia. Od 2009 roku schodziłem już tatrzańskimi szlakami dobrze ponad 170 km. Nie jest to jakiś wyczyn, bo w Tatrach żeby gdzieś wejść musimy najpierw dojść. Najwięcej trzeba się "nachodzić" w Tatrach Wysokich. Każda wycieczka to przynajmniej kilkanaście kilometrów. Proszę się jednak nie przerażać odległościami, w Tatrach mają one inny wymiar. Wszędzie gdzie się nie spojrzy przepiękne krajobrazy, człowiek się zachwyca a kilometry mijają niezauważenie. Byłbym nieszczery, gdybym pominął fakt zmęczenia fizycznego. Niestety człowiek się męczy, czasami zdarzy się kryzys, nogi są obolałe, mogą pojawić się odciski, zakwasy. To jest jednak naprawdę bardzo niska cena.
Tatry są piękne z dolin lecz by poczuć różnicę trzeba wspiąć się na jakiś szczyt . Na początek polecam Kasprowy Wierch od Doliny Suchej Wody (łatwe podejście i przepiękne widoki na Tatry Wysokie i Tatry Zachodnie). Z całego serca odradzam kolejkę, pomijając stanie w kolejce na kolejkę (nawet ponad 4 godziny) wielka szkoda stracić przeżycia, widoki i satysfakcję z samodzielnej wędrówki.
Uwaga: TATRY MOGĄ BYĆ NIEBEZPIECZNE. Należy bezwzględnie zachować do nich szacunek, szlaki bywają trudne a warunki atmosferyczne mogą szybko się zmienić. Co roku w Tatrach giną ludzie. Zero brawury, 100% zdrowego rozsądku, trzeba uważać na każdym kroku, żeby się porozglądać lepiej na chwilę przystanąć. Od wspinaczki bardziej niebezpieczne jest schodzenie, w trudnych miejscach należy wykorzystać maksymalną liczbę punktów podparcia, najczęściej pięć :-).
O wyposażeniu można przeczytać na wielu stronach o Tatrach. Podstawa to dobre buty nie adidasy, sandały czy japonki bo i takie widziałem na szlaku, do tego mapa, naładowana komórka z numerem do TOPR, plecak, prowiant, zapas picia, ciepłe ubranie .
Osobiście radzę:
- do picia coś słodkiego - sama woda "bulgocze" w żołądku,
- batonik w plecaku na wypadek kryzysu - szybko regeneruje siły,
- zawsze lekka kurtka z kapturem - bardzo prawdopodobne że się przyda, ochroni przed wiatrem i deszczem,
- koszulka - na szczycie robi się dużo cieplej gdy zmieni się przepoconą koszulkę.
Zachęcam do odwiedzenia galerii. Zdjęcia znajdujące się w galerii są moją własnością. Wyrażam zgodę na ich kopiowanie i rozpowszechnianie z wyjątkiem zastosowań komercyjnych.
Jeśli w okolicach Twardogóry znajdują się osoby podzielające zamiłowanie do Tatr proszę o kontakt na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .Krzysztof Dysma
